Demokracja i prawa człowieka – standardy europejskie i standardy polskie (2007)

Dnia 16 marca 2007 r. odbyła się na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego doroczna konferencja Zakładu Praw Człowieka WPiA UW pt. “Demokracja i prawa człowieka – standardy europejskie i standardy polskie”.

Na konferencji wystąpili m.in. prof. Wojciech Sadurski, prof. Wiktor Osiatyński, prof. Ewa Łętowska oraz prof. Magdalena Środa.

Panel pierwszy konferencji – “Demokracja” otworzył prof. Mirosław Wyrzykowski, organizator konferencji. Jego zdaniem od pewnego czasu jest powtarzane w Polsce niczym zaklęcie stwierdzenie, że: “nie ma w Polsce zagrożeń dla demokracji”. Poddał tym samym pod zastanowienie uczestników pierwszego panelu – prof. Wojciecha Sadurskiego, prof. Wiktora Osiatyńskiego i prof. Piotra Winczorka czy faktycznie takie zagrożenia nie mają miejsca.

Prof. Wojciech Sadurski z European University Institute we Florencji przeanalizował europejskie standardy demokracji. Za punkt odniesienia uznał porządek prawny Unii Europejskiej i Rady Europy. Zauważył, że na gruncie UE nie można mówić o “acquis démocratique”, choć wobec państw kandydujących stawia się warunki odnoszące się do demokratycznego ustroju, praworządności czy ochrony mniejszości narodowych. Brak jest jednak jego zdaniem progowych standardów demokracji w UE. Zdaniem W. Sadurskiego więcej dla oceny sytuacji w Polsce wynika ze standardów Rady Europy. W szczególności takie płyną z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, gdzie w preambule mowa o efektywnej demokracji politycznej a przesłankami możliwości ograniczenia niektórych wolności i praw gwarantowanych w Konwencji jest niezbędność danego ograniczenia w demokratycznym społeczeństwie. Konkludując W. Sadurski uznał, że nie ma standardów demokracji europejskiej. Zauważył jednak, że podniesienie standardów demokratycznych w Polsce na pewno będzie miało dobry wpływ na kondycję demokracji w Europie.

Prof. Piotr Winczorek z Instytutu Nauk o Państwie i Prawie WPiA UW w swoim wystąpieniu porównywał demokrację liberalną do plebiscytalnej. Rozważał równocześnie, z którą mamy do czynienia w Polsce. Za cechy demokracji plebiscytalnej uznał brak wymogu pluralizmu, podejście do prawa jako środka do realizacji założonych celów, możliwość zmiany prawa na skutek woli ludu, represyjny charakter prawa, podejrzliwość do wszystkiego co obce, przekonanie o trwałości (a nie kadencyjności) własnych rządów oraz brak tolerancji. P. Winczorek nie zgodził się, że w Polsce mamy już do czynienia z demokracją plebiscytalną. Wskazał na wciąż obowiązujące standardy demokracji liberalnej, takie jak wolne media. Zastanowił się jednak czy oby Polska demokracja na pewno zmierza we właściwym kierunku.

Prof. Wiktor Osiatyński z Central European University w Budapeszcie swoje bardzo wyraziste wystąpienie rozpoczął od stwierdzenia, że posługiwanie się przez urzędnika państwowego pojęciem IV Rzeczpospolita jest w świetle obecnej regulacji konstytucyjnej wykroczeniem. Za największy problem współczesnej demokracji uznał brak efektywnej kontroli nad sposobem sprawowania władzy w okresie pomiędzy wyborami. Wskazał zarazem na litygację strategiczną jako jeden ze sposobów wykonywania tejże kontroli. Za podstawową zasadę demokracji uznał podział władzy. Wskazał, że do klasycznego trójpodziału należy dodać jeszcze niezależność banków, mediów, prokuratury i samorządów. Za skandaliczne uznał ataki dokonywane przez obóz rządzący na niezależność mediów (przejęcie kontroli nad Krajową Radą Radiofonii i Telewizji poprzez uchwalenie nowych zasad proceduralnych) oraz sądów (wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego przed ogłoszeniem wyroku TK w sprawie oświadczeń majątkowych samorządowców). Za faktyczne naruszenie zasady podziału władzy uznał sprawowanie dwóch najważniejszych funkcji w państwie przez braci bliźniaków. Odnosząc się do nowo uchwalonej ustawy lustracyjnej uznał ją za inteligentny instrument czystki motywowany chęcią zemsty. W. Osiatyński wskazał jednak na słabość społeczeństwa obywatelskiego ludzi o poglądach liberalno-demokratycznych za największy problem demokracji w Polsce. Wyraził nadzieję, że rządy braci Kaczyńskich mogą przyczynić się do powstania takiego społeczeństwa obywatelskiego.

Do wypowiedzi panelistów ustosunkowali się przedstawiciele polskiej nauki. Dr Elżbieta Łojko zauważyła, że nastąpiło dramatyczne naruszenie tkanki społecznej. Prof. Ireneusz Krzemiński porównał zaś obecną sytuację polityczną z “faszyzacją” demokracji. Wskazał, że światopogląd ekipy rządzącej i jej zaplecza nawiązuje w pełni do tradycji endeckich, z tym, że atakowaną grupą społeczna nie są już Żydzi a homoseksualiści.

W panelu drugim konferencji – “Prawa człowieka” udział wzięli prof. Ewa Łętowska z PAN, prof. Magdalena Środa z Instytutu Filozofii UW, dr Hanna Machińska z Biura Informacyjnego Rady Europy oraz dr Adam Bodnar z Zakładu Praw Człowieka WPiA UW.

E. Łętowska mówiła o standardach myślenia prawniczego o prawach człowieka. Wskazała na przerost formalizacji i kontradyktoryjności postępowania cywilnego, co może jej zdaniem skutkować naruszeniem zasady prawa do sądu. Uznała, że podstawową zasadą myślenia i interpretacji prawa powinna być zasada proporcjonalności. Zestawiła ją z zasadą effet utile prawa wspólnotowego, która sprowadza się jej zdaniem do stwierdzenia “rób jak chcesz, aby było dobrze”. Istotą jest więc jej zdaniem konstytucyjny efekt wyroku sądowego. Ma on zostać osiągnięty przy użyciu instrumentów wykładni – nie tylko tej literalnej, które znajdują się w posiadaniu sędziego. Jej zdaniem obecny system prawa wymaga kreatywnej wykładni – w szczególności celowościowej i systemowej.

M. Środa w swoim wystąpieniu skupiła się na porównaniu dwóch światopoglądów – dominującego jej zdaniem we współczesnej Polsce światopoglądu chrześcijańskiego oraz światopoglądu oświeceniowego, który leży u źródeł Traktatu Konstytucyjnego UE. Wskazała, że cechą światopoglądu chrześcijańskiego jest pojmowanie wolności jako instrumentu do poznania obiektywnej prawdy. Za przyczynę niezrozumienia racji ekologów, broniących Rospudy uznała chrześcijańskie założenie, że świat przyrody jest w pełni podporządkowany człowiekowi. Odpowiednikiem tolerancji oświeceniowej jest jej zdaniem chrześcijańska miłość bliźniego

H. Machińska mówiła o znaczeniu monitoringu Rady Europy dla utrzymania wysokich standardów ochrony praw człowieka. Zapowiedziała raport Komisarza Praw Człowieka RE, prawdopodobnie krytyczny w szczególności jeżeli chodzi o kwestię lustracji w Polsce. Pokreśliła, że wg. RE celem lustracji jest ochrona demokracji, jej umocnienie a nie zemsta.

Panel drugi zamknęła prezentacja dr A. Bodnara pt. “Lustracja a prawa człowieka– standardy europejskie i standardy polskie”. Przedstawione zostały standardy Rady Europy oraz Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (sprawy Sidabras i Dziautas przeciwko Litwie, Rainys and Gasparavičius przeciwko Litwie, Ivan Turek przeciwko Słowacji) oraz Trybunału Konstytucyjnego (sprawa K 39/97). A. Bodnar wskazał, że model lustracji przyjęty w nowej ustawie godzi w zasadę dookreśloności przepisów, zasadę domniemania niewinności oraz in dubio pro reo. Wyliczył również 20 konkretnych zagrożeń, które niesie za sobą nowa ustawa. Zauważył również, że bardzo prawdopodobne są liczne skargi do Trybunału w Strasburgu. A. Bodnar zakończył stwierdzeniem “Nowa ustawa lustracyjna może albo zniszczyć demokrację oraz naruszyć prawa tysięcy osób, albo – paradoksalnie – może przyczynić się do rozwoju standardów ochrony praw człowieka w odniesieniu do lustracji – zarówno na poziomie krajowym jak i międzynarodowym. Od nas, prawników, dziennikarzy oraz naukowców zależeć będzie wykorzystanie tej drugiej szansy – rozwoju standardów.”

Maciej Bernat

Comments are closed.